"Jeżeli czegoś nie ma w Google, to znaczy, że to coś nigdy nie istniało i nie zamierza istnieć".
Tropiąc zaciekle strony stworzone z myślą o istotach podróżujących , dochodzę do wniosków, iż powyższe stwierdzenie ma coś z prawdziwości. Powaga ! Do dyspozycji mamy już dzisiaj darmowe noclegi, serwisy pozwalające na zorganizowanie 'autostopowej' podwózki, superekstra wolontariaty itd itp.
Ale mało tego ! Pomysłowość ludzka w rzeczywistości googlowej ( czy też ogólnie sieciowej) wkracza na poziomy niemal absurdalne.
Dziś turysta może już znaleźć wszystko. Niektóre pomysły są ciekawe i użyteczne. Ot, chociażby ten funkcjonujący pod nazwą "The Bedbug Registry" (http://bedbugregistry.com/) . Jak się ktoś wybiera do USA a nie lubi robactwa , to może sobie sprawdzić listę hoteli i hosteli , w których zamiast miłej obsługi napotka prawdopodobnie na pełzająco- zaperdzielające świństwa. To taka upubliczniona lista skarg. Dobrze, to rozumiem.
A co powiedziecie na to ? :
http://thebathroomdiaries.com/
Co sądzicie o wyszukiwarce czystych kibli ?? Ja wiem , że obiekty sanitarne to zmora każdego podróżnika . Ja wiem , że 'klop publiczny-małoesestetyczny' to w 99% jest zajebista porażka, ale komu by się chciało szukać najczystszej toalety w Delhi ?
Wiem. Ludzie z zaburzeniem obsesyjno-kompulsywnym też mają prawo do podróży. A jak !Mam jedno archiwalne zdjęcie o tej tematyce. Bardzo proszę :
![]() |
Dawno temu na Ukrainie |
omg Wera :D przez to zdjęcie śniło mi się, że takie toalety są w polskich pociągach hahaha xd
OdpowiedzUsuń:D Cudowne miewasz sny !
Usuń